Fiołki

Szaleństwo klawiatury - mam dzisiaj dzień wolny od pracy.

Przed chwilą znalazłam stronę Ani Orłow, która namalowała kilka pięknych obrazów, w tym moje ukochane fiołki - wklejam razem z najbardziej uroczym cytacikiem świata.


"Prosiaczek wstał wcześnie tego ranka, by uzbierać bukiecik fiołków. Gdy je uzbierał i włożył do wazonika, nagle pomyślał sobie, że jeszcze nigdy nikt nie uzbierał bukiecika fiołków dla Kłapouchego. I im bardziej o tym myślał, tym bardziej sobie myślał, jak to smutno być Zwierzęciem, dla którego jeszcze nigdy nikt nie uzbierał bukiecika fiołków. Więc wybiegł znów z domu i powtarzał sobie w myśli: "Kłapouchy, Fiołki, Fiołki, Kłapouchy", żeby nie zapomnieć, bo to był taki Dzień Zapominalski. Więc uzbierał spory pęczek fiołków i szedł sobie, i wąchał je, aż zaszedł do Kłapouchego. (...)
- Myślę… - zaczął Prosiaczek nerwowo. 
- Nie myśl - rzekł Kłapouchy. 
- Myślę, że fiołki są bardzo milutkie - powiedział Prosiaczek. To mówiąc, położył swój mały bukiecik przed Kłapouchym i prędko uciekł..."

A.A.Milne "Kubuś Puchatek" 

Czyż można się nie uśmiechnąć? Zwłaszcza, że za oknem właśnie błysnęły promienie słońca? 

9 komentarzy:

  1. Aniu,czytąjac tekścik o Twoich ukochanych fiołkach,zresztą i moich także,zwróciłam uwagę na uroczą akwarelkę przedstawiająca ich delikatny,jakby rozsypujący się,bukiecik.Od razu "skoczyłam" na stronkę Ani Orłow.Niektóre jej prace są delikatne,pastelowe,inne malowane z rozmachem,mocnymi barwami.Jednak te delikatniejsze bardziej do mnie przemawiają.Fiołki...najładniejsze:-)!Wcale się nie dziwię,że były to ukochane kwiatki i Chopina,i Słowackiego,o których pisał do Matki w jednym z listów.
    Pozdrawiam wielbicielkę fiołków,już niedługo zakwitną i będziemy się upajać ich zapachem..

    OdpowiedzUsuń
  2. FIOŁEK - TO SŁOWIK

    "Serdecznym liściem ogrzane
    Chcąc miłości aksamit wysłowić
    Skromne fiołki
    śpiewają wonności sopranem

    W świecie kwiatów
    Fiołek - to słowik."

    {Maria Pawlikowska-Jasnorzewska]

    OdpowiedzUsuń
  3. LEOPOLD STAFF pisał:

    "(...)Gdyby fiołki zamiast pachnieć grać umiały, byłaby to muzyka Chopina".

    "Fiołki – odrobina poezji w pokoju" – pisze JULIUSZ SŁOWACKI w liście do matki.

    OdpowiedzUsuń
  4. w listach pisanych do Matki,Słowacki często wspominał ukochane przez siebie FIOłKI:

    "Dom w Pâquis, w którym mieścił się pensjonat pani Pattey, stał,jak pisał SŁOWACKI w liście do MATKI w styczniu 1833 roku "w ogrodzie między świerkami i sosnami".
    Wielkość ogrodu nie jest znana, ale musiał on być dość duży, bowiem,choć dom był odległy zaledwie (jak dowiadujemy się z tego samego listu) "o kilkadziesiąt kroków od miasta" (od Genewy, a nie od Pâquis) panowała tam "wiejska cisza".

    Jeśli chodzi o kwiaty, to w listach mowa jest, poza różami, jeszcze o FIOŁKACH i pierwiosnkach oraz o bzach, lecz już przekwitłych na początku czerwca.
    Szczególnie godne uwagi są FIOŁKI, najczęściej przez SŁOWACKIEGO w listach do MATKI wspominane. Kwitły one nad brzegiem Lemanu niemal przez cały rok. O kwitnieniu FIOŁKÓW oraz ich zbieraniu w towarzystwie Eglantyny Pattey mowa jest również w listach pisanych w miesiącach zimowych:
    z lutego 1833 roku ("zbieramy FIOŁKI, które już się pokazują"), z pierwszych dni stycznia 1834 roku ("w ogrodzie uzbierałem BUKIET FIOŁKÓW") i z końca lutego 1834 roku ("FIOŁKI ZAWSZE KWITNĄ"). Trochę musi zastanawiać to, że FIOŁKI w Pâquis były, wg SŁOWACKIEGO, nie fiołkowe, lecz żółte: "ogród nasz okrył się tysiącami FIOŁKÓW i pierwiosnków, które tu żółtego i różowego są koloru"; "teraz bukiet żółtych pełnych fiołków i lewkonii mam przed sobą". Nasuwa to podejrzenie (trudne jednak
    do udowodnienia), że mowa jest tu o jakichś innych kwiatkach i że fiołkami poeta nazywał zdziczałe bratki, które może kwitły w Pâquis gdzieś pod jodłami czy świerkami(...)".

    (J.M.Rymkiewicz)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje fiołki ukochane i mój Słowacki uwielbiany - połączenie po prostu idealne!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Gdyby fiołki i konwalie
    Zamiast pachnąć, grać umiały,
    Byłaby to muzyka Szopena..."

    Myśl tę skromną z wierszy Staffa wyrwaną, dedykuję Tobie, Fijołku, Aniu moja, abyś pamiętała, że jesteś dla mnie takim cudem, jakim dla wiosny są fiołki w trawie migocące....

    OdpowiedzUsuń
  7. Fijołki

    "Te fijołki, co mnie nęcą,
    Te nie siedzą skryte w trawie,
    Lecz spod długiej, ciemnej rzęsy
    Patrzą na mnie tak ciekawie.

    Spod tej rzęsy, co ocenia
    Piękniej niźli traw zieloność,
    W niebieskiego mgle spojrzenia
    Patrzy na mnie nieskończoność.

    Niezmierzona, dziwna głębia!
    W niej się wszystko, wszystko mieści:
    Wymarzone senne skarby,
    Czarodziejskich raj powieści.

    Ale na tych skarbach wróżka
    Położyła swe pieczęcie,
    Strzeże ocząt i serduszka
    Sen cudowny i zaklęcie.

    I te oczy drzemią jeszcze
    Otoczone tajemnicą,
    Choć z nich czasem błyśnie płomień
    Jedną wielką błyskawicą.

    Spod spuszczonych skromnie powiek
    Widać jakby jutrznię nową...
    O, szczęśliwy stokroć człowiek,
    Kto odgadnie zaklęć słowo!

    Szczęsny, komu się otworzą
    Pełne blasku i pieszczoty!
    Wędrowałbym na kraj świata,
    Byle znaleźć ów klucz złoty.

    O fiołki! lube, zdradne!
    Troska dręczy mnie surowa:
    Bo ja zginę i przepadnę,
    Nie znalazłszy zaklęć słowa."
    [A.Asnyk]

    Wiem Aniu,jak bardzo kochasz fiołki;teraz istne szaleństwo tych delikatnych,tak pięknie pachnących kwiatuszków;dosłownie całe łany zaścielają trawniki w parku,kępkami rosną przy pniach wiekowych drzew,upiększają większość ogródków.W końcu nadeszła pora na ich uwodzicielskie piękno i niepowtarzalny zapach...
    Dzisiaj posyłam Ci...trochę Asnyka i wirtualny bukiecik fiołków:-))),pozdrawiam ciepłym,wiosennym wieczorem*;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Fiołki Napoleona.

    Fiołki uwielbiał Napoleon, który bywał nawet przezywany „fiołkowym kapralem”.
    Kiedy został zesłany na wyspę Elba, jego poplecznicy nosili bukieciki z fiołków na znak poparcia:-)))
    Podobno zmarł z pęczkiem fiołków przy sobie, zerwanych z grobu Józefiny.

    No,i mamy jeszcze jednego wielbiciela fiołków:-)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Szanowna Pani Redaktorko i Autorko w jednej osobie, uprzejmie odnoszę, że istnieje kolejny amator tychże wybitnie, jak tu ww. polskich wręcz melancholijno-romantycznych kwiatów, a może bardziej LISTÓW z ich łaskawym towarzyszeniem, czyli - i tu Porfirion z Fafikiem wiedzą, że nie o żadną ochydnie zieloną Gęś chodzi, lecz (brawa) o słynne (aplauz) Listy z fiołkiem (owacja) niestrudzonego badacza... Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego!

    PS
    Przepraszam, iż tak późno donoszę.

    OdpowiedzUsuń