"Nigdziebądź" Neila Gaimana to nie książka - to przygoda! Od dawna słyszałam, że jest to jedna z najlepszych powieści fantasy naszych czasów, ale ja w takie zapewnienia zazwyczaj nie wierzę - wydawcy wiedzą co robią, gdy umieszczają podobne hasła na okładkach. Gaiman kojarzył mi się tylko z "Koraliną" w wersji filmowej i komiksowej oraz z przyjemną baśnią "Gwiezdny pył", która o wiele bardziej podobała mi się na ekranie niż pod postacią książki.
![]() |
Londyn Pod |
Perełki zwykle znajduje się przez przypadek. Natrafiłam kiedyś na słuchowisko radiowe BBC, które zostało zrealizowane na podstawie "Neverwhere" ("Nigdziebądź"), przy udziale Gaimana jako twórcy scenariusza. W ramach szlifowania znajomości języka angielskiego założyłam słuchawki i... nie zdejmowałam ich przez dłuższy czas. Przepiękna produkcja, bez reszty wciągająca w świat magiczny, tajemniczy i pełen przygód. Znakomita obsada, wspaniałe efekty foniczne - mając do dyspozycji tylko dźwięk można stworzyć arcydzieło. Takie cuda to tylko w BBC.
Rozległ się szelest, niczym wiatr przemykający przez las albo bicie potężnych skrzydeł.

