Jesienne słoneczniki ostatniego dnia lata

Za moim oknem trochę za bardzo ponuro jak na złotą jesień, nie wspominając o tym, że dziś jeszcze, bądź co bądź, jest lato:) Słońce nawet na chwilę nosa zza chmur nie wystawia, a wiatr mocno szarpie liśćmi. Nie traćmy jednak ducha - zawsze można wczołgać się pod kocyk i poczytać coś w niedzielne popołudnie:) Ja mam na balkonie dodatkowy pocieszacz pod postacią żółcących się jeszcze słoneczników, a na biurku... vangoghowski bukiet od przyjaciółki:) Przesyłam zdjęcia, żeby i Wam (jeśli potrzeba) humor poprawiły, ze szczególną dedykacją dla guciamal w nagrodę za odgadnięcie nazwiska mojego ulubionego rzeźbiarza. Na październikowy, dzwoniący o szyby, staffowski deszcz jeszcze przyjdzie czas, na razie uśmiechają się do nas jeszcze małe, żółte słoneczka.


Kwiatami, które uszczknąłem, 
Pozdrowień przyjmij tysiące! 
Ach! Ileż razy się zgiąłem, 
Gdy je zbierałem na łące, 
I do serca przycisnąłem 
Nie raz, a dwa tysiące! 
J.W.Goethe, Pozdrowienie kwiatami

 
"Cudnie jest teraz w lasach! Cały drobiazg leśny... paprocie, krzaki derenia ułożyły się do snu, jak gdyby je kto nakrył kołderką z liści. Poleżą tak do wiosny. Wyobrażam sobie, że mały, popielaty elf, spowity w szal o tęczowych barwach, zakradł się ku nim na paluszkach ostatniej księżycowej nocy i pootulał je pieczołowicie." L.M.Montgomery

I silniej kwiaty pachną tam i czystsza 
Rosa o zorzy sypie się na łany - 
A słoneczniki, co po miedzach rosną, 
Jakimś zachwytem świetlanym gorętsze, 
Ekstazą blasku upite miłosną, 
Podnoszą w niebo kwiatów swoich wnętrze... 
Maryla Wolska


Sophie Anderson, Jesienna księżniczka
"Cały las dokoła przystrojony był, niby wielką koroną, sklepieniem purpurowych liści, drżących teraz pod wpływem powiewów jesiennego wiatru." L. M. Montgomery

  
Jest jakiś kraj bajeczny, jakieś ciche święto, 
jakieś niedzielne rano słoneczne, świetlane, 
kiedy po pustych polach, w złote mgły odziane, 
włóczą się Słonecznice z piersią odsłoniętą. 
K. Przerwa-Tetmajer, Bajeczny kraj


W środku kwiatów, jak pełnia pomiędzy gwiazdami, 
Krągły słonecznik licem wielkiem, gorejącem 
Od wschodu do zachodu kręci się za słońcem. 
A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, ks. II

20 komentarzy:

  1. Zazłociło się słonecznikami na Twoim blogu,od razu weselej,radośniej i kolorowo:-),piękne cytaty największych poetów są jakby dopełnieniem,uzupełnieniem zachwytu,fascynacji tymi jesiennymi...SŁONECZKAMI:-),pozdrawiam w chłodny wieczór już tak smutnawo-jesienny,choć niebo w gwiazdach i lśni pyzaty księżyc*;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam pamiętać o tym, że dziś jeszcze jest lato niż o tym, że jutro już jesień. Oby była złota, "jak drzewiej bywało"...

      Usuń
  2. Stanisław Baliński

    Słoneczniki

    W takt dalekiej, rytmicznej, przeciągłej muzyki,
    Kołyszą mnie na słońcu złote słoneczniki.
    Nie słyszę głosów ludzkich, nie widzę dna chaty,
    Słyszę tylko melodię, widzę tylko kwiaty.

    Pszczoły słodsze od skrzypiec, dzień słodszy od miodu,
    Zwabiły mnie w sam środek wiejskiego ogrodu
    I nakryły całunem złocistej ojczyzny,
    Przez którą słońce sączy święte optymizmy.

    Odgrodzony od świata, zamknięty wśród blasku,
    Staję się własnym cieniem, co zastygł na piasku,
    I umieram z nim razem pod echo muzyki,
    Zabity przez ogromne, złote słoneczniki.

    z tomu "Ballady i pieśni emigranckie" (1943-1947)

    To są jeszcze złote słoneczniki ...LATA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spuszczają już smutno główki, czują, że lato się skończyło. Wiem, że dzisiaj przynajmniej na Pomorzu było słonecznie - u mnie deszczowo, pochmurnie i wietrznie. Nie wróży to dobrze złotej jesieni na Podkarpaciu:(

      Usuń
  3. Juliusz Słowacki, "Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu" (fragment pieśni VII)

    "Lubię, gdy cichy promień słońca strzeli
    W ciemną altanę — lub na sklep, gdzie prix fixe
    Błyszczą klejnoty — lub do księżej celi
    Złotym promieniem lecąc na krucyfix —
    Albo na rzymskich kościołów mozajki,
    Lub na błękitny dym rzucony z fajki.

    Lubię, gdy pada promień złotolity
    Na siwe włosy starego żebraka;
    Albo na czoło umarłej kobiéty,
    Albo na skrzydła pływające ptaka;
    Albo na róże, co wysoko niosą
    Jesienne czoła błyszczące się rosą.

    Lubię, gdy pada z chmur na odsłonioną
    W pochmurnym rynku statuę Kopernika;
    Lubię, gdy pada w nasze ciemne łono
    I znów z człowieka robi słonecznika,
    Za światłem życia obracając twarzą
    Myśli marzące… poty, póki marzą."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogę na Was liczyć jeśli chodzi o piękne wiersze i cytaty pod moimi wpisami - jestem Wam za nie bardzo wdzięczna, bo nieraz pojawi się coś, czego nie znam, a co mnie zachwyca.

      Usuń
  4. Ja liczę na piękną złotą jesień, ona ma swój niepowtarzalny urok, szczególnie widać to właśnie w lesie, a w ogrodzie wtedy zakwitają astry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złota jesień jest niesamowitym cudem, ale warunkiem jest słońce. Nie wiedziałam go już od dobrych kilku dni, a to mnie zawsze nastraja dość pesymistycznie. Dobrze choć, że mam jeszcze te słoneczniki:)

      Usuń
    2. U mnie przeciwnie, dużo słońca, ciepło, dlatego chwalę sobie tę jesień.

      Usuń
  5. Dzięki za słoneczniki... jesień też lubię, jak każdą porę roku, bo w każdej jest coś pięknego, ale dlaczego początek jesieni u mnie równa się przeziębienie? Mam już dość kaszlu, kataru itp. Może jakiś wywar ze słonecznika mi pomoże? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żegnałam sierpień z bólem gardła i głowy...

      Ja też lubię jesień, ale tylko wtedy, gdy pojawia się słońce i nie pada na okrągło - wtedy jest zachwycająca. Ponurastej, mokrej i wietrznej zdecydowanie nie toleruję. Gdybym jeszcze z domu wychodzić nie musiała, to tak, wówczas bym ją zapewne uwielbiała:):)

      Usuń
  6. No i od razu trochę, mniej smętnie na początku jesieni. Dziękuję za piękny, słoneczny post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę Cię bardzo:) Zawsze do usług!

      Usuń
  7. CIX. SŁONECZNIK I FIJOŁEK.

    Jeden wielki, drugi mały,
    Słonecznik wzrostem wspaniały,
    Fijołek skromny postacią,
    Jakto bywa między bracią,
    Nakoniec się powadzili.
    O co?... razwraz z sobą byli;
    A być razem, a bydź w zgodzie,
    Ciężko nawet w jednym rodzie.
    Szło o słońce! a hardy z swojego nazwiska
    Ten, co jaskrawym blaskiem się połyska
    I za słońcem się obraca,
    Gardził drugim, iż się zwraca
    I kryje pomiędzy trawą.
    Gdy więc nań postawał żwawo,
    Rzeł fijołek: Miły bracie!
    Żal mi cię, gdy patrzę na cię;
    Chociaś jaśnie oświecony,
    A ja do blasku niezdolny,
    Twój zwrost jednak przymuszony,
    Ja w ukryciu, ale wolny.

    (I.Krasicki)
    Dzięki za radosny,słoneczny post, bo i u mnie leje i wieje:(
    -IZUSZKA-

    OdpowiedzUsuń
  8. Najcudniejszy, najkochańszy wiersz na świecie!!! Moje dwa ulubione kwiatki w jednym utworze, coś wspaniałego! Dziękuję Ci, sprawiłaś mi niesamowitą radość!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromnie się cieszę,a długo się wahałam,czy go zamieścić,nie przepadam za oświeceniem,stąd i moje wahania.Zwyciężyły jednak...dwa Twoje ukochane kwiaty i..."poszło":)
    Niech jeszcze radosne słoneczniki umilają Ci Aniu jesienne dni,niech kwitną jak najdłużej,bo do fiołków jeszcze bardzo daleko-buziaki na długi wieczór z aktualną lekturą na kolanach-
    _IZUSZKA-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też za oświeceniem nie przepadam, ale ten wierszyk uwielbiam... no bo ten FIJOŁEK!!! :):):)

      Usuń
  10. ) Słoneczniki...

    Są ta­kie kwiaty ut­ka­ne z radości
    ku słońcu wzras­tają z wdziękiem
    by, gdy zab­raknie wza­jem­nej miłości
    pochy­lić się nad człowiekiem…

    Z pozdrowieniami Crysta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne - dziękuję.
      Od razu pomyślałam o Vincencie Van Goghu, o tym, jak słoneczniki pochylały się nad nim i nad jego samotnością...

      Usuń

  11. SŁONECZNIKI

    Za chruścianym , gęstym płotem
    Rosną - kwitną słoneczniki ;
    Płoną - gorą licem złotem
    Wiejskich sadów latarniki .

    I za słońcem - jasnym słońcem
    Niby czarem tknięte dążą ;
    Krągłym licem gorejącym
    Bezustannie - z wolna krążą .

    Ja - na łożu traw zielonem
    W półmarzeniu , w półuśpieniu ,
    Pod szerokim , starym klonem
    Leżę - krążę -szukam cieniu .

    Krążę wciąż za cieniem - mrokiem ,
    Jakbym drżał na słońca blaski ;
    Słoneczniki drwiącym okiem
    Patrzą na me wynalazki .

    [ Antoni Lange]

    OdpowiedzUsuń